Szczerbasia

Strona główna » Bajki dla dzieci » Szczerbasia

Gdy wróciły do domu, Werka jak zwykle okupowała łazienkę, czytając tam książkę.

– Werko! – zaczęła mama. – Jutro prawdopodobnie będziemy miały gościa. Nie chcę, żebyś znowu siedziała w toalecie z książką w ręku.

– A kto przyjdzie? – spytała zaciekawiona Werka.

– Olek! Przyjaciel Basi.

– Aha – odpowiedziała bez zainteresowania.
Po czym wyszła z toalety, trzymając książkę przed oczyma i udała się do pokoju, który dzieliła razem z Basią. A potem wdrapała na swoje łóżko i zagłębiła w lekturze.
Basia tymczasem pomagała mamie w pieczeniu ciasta. Jej pomoc polegała na podbieraniu wyłuskanych orzechów laskowych. Gdy tylko mama się odwracała, córka pakowała do buzi po kilka orzechów naraz i udawała niewiniątko. Aż nagle poczuła, że podczas tej domowej kradzieży wypadł jej kolejny ząbek. Dolna dwójka.
– Mamusiu! Wypadł mi kolejny ząbek – zakrzyknęła dziewczynka.

– Daj, schowam go razem z tamtymi wcześniejszymi.

– A Olek trzyma swoje mleczaki w pudełku po zapałkach. Jak też tak chcę.

– A nie podoba ci się ich kryjówka w pudelku po kremie?

– Chcę mieć taką jak Olek!

– Olek, Olek. Ciągle tylko Olek. Czy nie za dużo o nim myślisz, mała damo? – spytała mama z uśmiechem.
W rzeczywistości bardzo się cieszyła z pojawienia się chłopca w zerówce. On sprawił, że okropny świat uczyniony przez panią Lucynę stał się bardziej znośny dla jej dziecka.

– To mój przyjaciel, taki od serca – odparła prostolinijnie siedmiolatka.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9

Dodaj komentarz

Zmień rozmiar czcionek